Postanowienia noworoczne – mój pierwszy raz

Zawsze, kiedy słyszałam o postanowieniach noworocznych, to tak trochę wewnętrznie „jeżyłam się” na to. Uważałam, że jest to obyczaj przejęty z kultury zachodniej, mnie kojarzyło się to z kulturą amerykańską, a że Polacy są często „papugą narodów”, więc ja nie robiłam żadnych postanowień aż do obecnego Nowego Roku. Pomyślałam sobie mianowicie na początku tego roku: „A może spróbuję”. Chcę również sprawdzić, czy zdołam dotrzymać tych postanowień.

Przede wszystkim zrobiłam jedno postanowienie, które dotyczy rodziny. Mianowicie chcę w tym roku częściej dzwonić do mojego siostrzeńca, który mieszka w Holandii. Dzięki tym rozmowom pragnę, aby mój siostrzeniec miał jeszcze jedną dodatkową okazję rozwijania swoich umiejętności językowych, a więc mówienia po polsku. Można się z nim świetnie dogadać w tym języku, lecz jak każda umiejętność tak również i ta wymaga ćwiczenia. Postanowiłam, że będę to robić raz w miesiącu, tym bardziej, że mój siostrzeniec jest zainteresowany tymi rozmowami, chce ćwiczyć mówienie po polsku i te rozmowy – mimo różnicy wieku – są interesujące dla obu stron.

Jeśli chodzi o samorozwój, to oczywiście chcę nadal to kontynuować, dlatego czytam między innymi teksty Beaty Pawlikowskiej i teksty stoików. Pisałam już o tym w moim poprzednim tekście („Marek Aureliusz i Ricardo Muti, czyli mój przełom lat 2020 i 2021”). Takie codzienne czytanie i samorozwój należą już od kilku lat do moich rytuałów, więc tutaj nie potrzebuję większego wysiłku, aby dotrzymać to, co postanowiłam. Chcę także rozwijać moje umiejętności dziennikarskie i dlatego postanowiłam częściej pisywać teksty na portal dziennikarski Stowarzyszenia „Jestem”. Dotrzymanie tego postanowienia będzie już trochę trudniejsze, ponieważ wydaje mi się zawsze, że nie potrafię znaleźć na to czasu.

Jeżeli chodzi o zdrowie, to w tej dziedzinie pragnę jeszcze bardziej wprowadzić do mojego jadłospisu zdrowe żywienie, mniej kawy, więcej ziół i oczywiście zero słodyczy. Będę także kontynuować moje ćwiczenia gimnastyczne i jazdę na rowerze: zimą na rowerze stacjonarnym,  a wiosną i latem chcę podróżować rowerem na łono natury. Bardzo lubię samotne wyprawy rowerowe, jedynie w towarzystwie książki.

Wszystkie te postanowienia noworoczne spisałam sobie na początku nowego kalendarza na rok 2021. Będę zaglądać co jakiś czas do tych zapisków, więc może jest szansa, że dotrzymam tego, co postanowiłam. Zobaczymy za rok!!!

 

One Comment Add yours

  1. Karolina Lewandowska pisze:

    Dziękuję za wpis. Trzymam kciuki, aby wszystkie postanowienia udało się zrealizować w mniejszym lub większym stopniu 🙂 Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.